![]() |
| Układ osi <-Przód - Tył -> |
min. promień łuku toru |
||||
| 150 | |||||
| 40 | 40 | 0 | (15) | 0 | |
| Oś toczna lub oś wózka | |
| Oś napędna (dowiązana) |
|
| Oś silnikowa (z korbowodem) |
|
| 50 | Przesuwność osi w mm |
| (10) | zwężenie obrzeża w mm |
| L.p. | ||
| 1 | Dawna seria niemiecka | |
| 2 | Seria tendra | 32D55 |
| 3 | Układ osi | 2-3-0 |
| 4 | Największa dopuszczalna szybkość [km/h] | 100 |
| 5 | Średnice cylindrów [mm] | 2 x 575 |
| 6 | Skok tłoków [mm] | 630 |
| 7 | Nadciśnienie w kotle [kG/cm2] | 16 |
| 8 | Powierzchnia rusztu [m2] | 3,92 |
| 9 | Wymiary rusztu (dług x szer) [m] | 2,140 x 1,840 |
| 10 | Powierzchnia ogrzewalna skrzyni ogniowej [m2] | 13,3 |
| 11 | Średnica zewn. płomieniówek i grubość ścianek [mm] | 44/2,5 |
| 12 | Odległość między ścianami sitowymi [mm] | 4 088 |
| 13 | Liczba płomieniówek [szt] | 127 |
| 14 | Powierzchnia ogrzewalna płomieniówek [m2] | 64,40 |
| 15 | Średnica zewn. płomienic i grubość ścianek [mm] | 133/4 |
| 16 | Liczba płomienic [szt] | 40 |
| 17 | Powierzchnia ogrzewalna płomienic [m2] | 64,30 |
| 18 | Powierzchnia ogrzewalna odparowująca całkowita [m2] | 142,00 |
| 19 | Średnica zewn. rurek przegrzewacza i grubość ścianek [mm] | 38/4 |
| 20 | Powierzchnia ogrzewalna przegrzewacza [m2] | 68,00 |
| 21 | Zawartość wody w kotle [m3] *) | 6,1 |
| 22 | Przestrzeń parowa kotła [m3] *) | 2,4 |
| 23 | Ciężar kotła bez urządzeń i osprzętu [kG] | 21 000 |
| 24 | Ciężar kotła z urządzeniami i osprzętem [kG] | 25 500 |
| 25 | Zawartość wody w skrzyni wodnej [m3] | 30 |
| 26 | Zawartość węgla w skrzyni węglowej [T] | 10 |
| 27 | Średnica kół napędnych [mm] | 1 750 |
| 28 | Średnica kół tocznych: - z przodu [mm] - z tyłu [mm] |
850 - |
| 29 | Całkowity ciężar parowozu w stanie próżnym [kG] | 78 400 |
| 30 | Obciążenie resorów jednej osi w stanie służbowym
[kG] - I zestaw - II zestaw - III zestaw - IV zestaw - V zestaw |
12 400 12 400 17 900 17 900 17 900 |
| 31 | Nacisk osi na szyny w stanie służbowym [kG] - I zestaw - II zestaw - III zestaw - IV zestaw - V zestaw |
14 500 14 500 18 600 18 300 18 600 |
| 32 | Całkowity ciężar parowozu w stanie służbowym [kG] | 84 500 |
| 33 | Całkowity ciężar przyczepny (napędny) w stanie służbowym [kG] | 55 500 |
| 34 | Ciężar parowozu z tendrem w stanie: - próżnym [kG] - służbowym [kG] |
103 800 149 900 |
| 35 | Całkowity ciężar parowozu z tendrem w stanie służbowym na metr toru [T/m] | 7,6 |
| 36 | Typ hamulca | Westinghouse |
| 37 | Rok budowy | 1955 |
*) Przy poziomie wody 150 mm ponad skrzynią ogniową
![]() |
Seria Ok55 obejmuje dwa parowozy, nr 1 i 2, oznaczone początkowo jako seria Ok203 oraz parowóz nr 3, mający nowe podwozie, łożyska toczne, podgrzewacz powietrza i zwiększony przegrzew pary.
Szczególy te omawia artykuł p.Pawła Terczyńskiego pochodzący z Młodego Technika 10/1988:
"Po obu wojnach światowych koleje polskie
otrzymywały w ramach odszkodowań głównie tabor kolei
niemieckich. W wielu przypadkach stał się on wzorem dla naszych
konstruktorów. Wśród maszyn dawnych kolei pruskich KPEv bez
wątpienia wyróżniał się parowóz pasażerski serii P6.
Znakomicie skonstruowany, znany u nas jako seria Ok1. W 1923 r. w
firmie HANOMAG powstała na zamówienie PKP nowa wersja tego
parowozu, oznaczona serią Ok 22.
Produkowała go następnie Pierwsza Fabryka Lokomotyw w Polsce
Sp. Akc. w Chrzanowie. Wypada przypomnieć, że parowozy Ok22
przez wiele lat, aż do wprowadzenia serii Pt31, wykorzystywano
głównie w ruchu pospiesznym. Serie Ok1 i Ok22 ugruntowały
swoją pozycją po 1945 r. PKP przejęty wówczas aż 617 tych
maszyn (416 - Ok1 i 50 - Ok22 w 1945 r. oraz 13 - Ok1 i 36 - Ok22
odbudowanych i z rewindykacji).
Parowóz Ok22 nie był zupełnie nową konstrukcją. Stanowił
pewnego rodzaju rozwinięcie serli P8. Na nie zmienionym podwoziu
ustawiono nowy kocioł z szerokim, umieszczonym nad ostoją
stojakiem. To rozwiązanie nie okazało się jednak
najszczęśliwsze. Zwiększając znacznie powierzchnię
ogrzewalną kotła, zostawiono praktycznie nie zmieniony
przegrzewacz. Wpłynęło to niekorzystnie na stosunek
powierzchni przegrzewacza do powierzchni odparowującej, więc
zmniejszyło stopień przegrzania pary. W dodatku zostawiono
niskie ciśnienie kotłowe (12atm), co przy nie zmienionych
wymiarach cylindrów maszyny parowej doprowadziło do
zwiększonego zużycia pary i pogorszenia sprawności cieplnej
parowozu. Wprowadzone w późniejszych latach usprawnienie
niewiele poprawiły te mankamenty.
W latach 1946-1947 Polska otrzymała (częściowo w ramach pomocy
UNRRA) 575 lekkich parowozów towarowych S-160, pochodzących z
demobilu Armii Stanów Zjednoczonych. Mimo uproszczonej wojennej
konstrukcji "unrry" (późniejszych serii Tr201 i
Tr203) miały wiele zalet, przede wszystkim bardzo wydajny
kocioł, wyposażony m.in. w rury cyrkulacyjne. Wypada jeszcze
dodać, że PKP zasilone w latach powojennych dużą liczbą
parowozów towarowych, zaczęły odczuwać niedobór maszyn
przeznaczonych do ruchu osobowego. Powodowało to konieczność
zatrudniania do tych przewozów maszyn towarowych, także Tr203.
W 1952 r. podjęto eksperyment radykalnego poprawienia
sprawności parowozu Ok22, przez zastąpienie jego oryginalnego
kotła kotłem amerykańskim z maszyny Tr203. Było to możliwe
dzięki podobieństwu wyrniarów i zbliżonym parametrom obu
kotłów.
Przebudowa, wykonana w Zakładach Naprawczych Taboru kolejowego w
Plie,polegała na zamontowaniu na starym podwoziu parowozu Ok22,
kotła zdjętego z maszyny Tr203-167. Tak powstał parowóz
oznaczony Ok203-1 (liczba 203 oznaczała typ pochodny od Tr203).
Pojazd otrzymal tender serii 3202 typu pruskiego, stosowany w
parowozach serii Pk1 i Pk2. Maszynę skierowano do służby w
dyrekcji lubelskiej, a jej oznaczenie zmieniono wkrótce na
Ok55-1. Przebudowę następnego parowozu, nosił on numer 2,
zakończono trzy lata później. W czerwcu 1955 r. rozpoczął on
pracę w dyrekcji olsztyńskiej. Oryginalne kotły, zdjęte z
przeznaczonych do rekonstrukcji podwozi nie zostały złomowane.
Wykorzystano je do zamiany kotłów firmy HANOMAG, mających
nieco odmienną budowę, na parowozach Ok22-57 i Ok22-67.
Pozytywne wyniki badań skłoniły Centralny Zarząd Trakcji do
podjęcia decyzji o przebudowie większej liczby parowozów Ok22.
W tym celu przeznaczono do rozbiórki kilka maszyn serii Tr201 i
Tr203, a ich kotły wysłano do ZNTK w Pile. Nieco później
opracowano także projekt wykorzystania podwozi parowozów
amerykańskich do budowy tendrzaków manewrowych. Prototyp
takiego tendrzaka, oznaczony jako TKr55-1, ukończono w ZNTK we
Wrocławiu pod koniec 1958 r. Ten sposób wykorźystania
parowozów Tr201 i Tr203 pozwoliłby na uzyskanie stosunkowo
tanim kosztem nowoczesnych parowozów innych, bardziej
przydatnych dla PKP typów: manewrowego TKr55 i pasażerskiego
Ok55. Obie serie miały stanowić potencjalną rezerwę, łatwą
do uzyskania, a konieczną do zastąpienia. starych typów
parowozów w wypadku braku odpowiednich dostaw pojazdów
elektrycznych i spalinowych.
Wykorzystując założenia konstrukcyjne istniejących
egzemplarzy serii Ok55, zabrano się do opracowania nowoczesnego
parowozu oznaczo nego jako Ok55-3. Był on jednak zupełnie nową
jednostką, zbudowaną w całości przez ZNTK we Wrocławiu.
Wykonano nowy kocioł (nr fabr. 166), całkowicie spawany. o
wymiarach zbliżonych do kotła parowozu serii Tr203, ale o
zupełnie zmienionych parametrach płomienic. Zwiększono ich
liczbę z 30 do 40. Umożliwiło to powiązanie proporcji
powierzchni przegrzewacza do powierzchni odparowującej (z 1:3,7
do 1:2,1). Rury cyrkulacyjne, wstrząsany ruszt i.popielnik z
bocznym dopływem powietrza były podobne do stosowanych w
kotłach amerykańskich. Osprzęt kotła pochodził z parowozu
Tr203. W dymnicy zastosowano po raz pierwszy w Polsce rurowy
podgrzewacz powietrza. Pozwalał on odzyskać część ciepła
spalin opuszczających dymnicę do ogrzania powietrza
doprowadzanego pod ruszt. Umożliwiało to polepszenie
sprawności kotła i zwiększenie trwałości, skrzyni ogniowej,
w mniejszym stopniu narażonej na wpływ zimnego powietrza.
Ostoja była całkowicie spawana, podobnie jak przyspawane do
niej cylindry. Nowością w Polsce było zastosowanie łożysk
tocznych w łbach korbowodów i wiązarów. Łożyska toczne
zastosowano również w zestawach kołowych parowozu i tendra
(podobnie jak w parowozie Pm36).
Pozwoliło to na poważne zmniejszenie oporów własnych parowozu
(w porównaniu z poprzednimi Ok55 o około 25%, a przy rozruchu
prawie 60%). Nietypową, jak na warunki PKP, konstrukcję miał
wózek toczny parowozu. Zastosowano w nim bowiem ostoję
zewnętrzną. W parowozie były suwaki Trofimowa i krzyżulec
typu zamkniętego z dwiema prowadnicami. Taka konstrukcja
zapewniała zmniejszone zużycie dzięki mniejszym naciskom oraz
zabezpieczała prowadnice przed wpływami atmosferycznymi i
brudem.
Budka maszynisty była typu otwartego i pochodziła z parowozu
Tr203. Zastosowano również odchylacze dymu.
Tender wykonano, rekonstruując tender serii 25D203 od parowozu
Tr203. Powiększono skrzynie na wodę i węgiel oraz podstawiono
nowe wózki. W wózkach, o całkowicie spawanej konstrukcji,
zabudowano dodatkowe gumowe elementy sprężyste.
29 kwietnia 1959 r. odbyta się pierwsza próbna jazda parowozu
Ok55-3 do Oleśnicy, a 4 maja na trasie Wrocław - Legnica -
Wrocław przeprowadzono próbę sprawności z pociągiem o masie
320 t. Kolejne jazdy z prędkościami nawet do 120 km/h wykazały
liczne zalety parowozu: spokojny bieg, bezdymne spalanie i bardzo
dobre wytwarzanie pary. Maszynę przydzielono parowozowni w
Olsztynie, gdzie pracowała do października 1988 r. w ruchu
osobowym, razem z Ok55-2 i maszynami serii Ol49. Natomiast Ok55-1
została w dyrekcji lubelskiej, pracując przez wiele lat w
parowozowni w Kielcach we wspólnym turnusie z maszynami Ok1.W
latach 1907-1968 serię Ok55 przekazano lokomotywowniom w
Gdańsku Zaspie i Kościerzynie.
Po kilkuletniej eksploatacji, w czasie naprawy głównej,
eksperymentalny parowóz Ok55-3 "ujednolicono" z
pozostałymi egzemplarzami serii. Zdemontowano wszystkie
odmiennie skonstruowane urządzenia i elementy, zastępując je
typowymi dla serii Ok55. Parowóz otrzymał typowe podwozie,
mechanizm napędowy, cylindry, budkę, a nawet tender serii
22D23. Oryginalny został więc jedynie kocioł, ale już bez
podgrzewacza powietrza.
W pewnym sensie konsekwencją tego była przeprowadzona pod
koniec 1970 r. zmiana oznaczeń parowozów Ok55 i włączenie ich
do serii Ok22 z numersmi 89, 90 I 91. Seria Ok55 formalnie
przestała istnieć.
W 1975 r. parowozownia w I.ęborku, w której pracowały wówczas
te trzy maszyny, została administracyjnie przyporządkowana
dyrekcji szczecińskiej. Po naprawie średniej w kwietniu 1978 r.
parowóz Ok22-91 (dawny Ok55-3) przekazano do Choszczna, gdzie
skierowano na ostatnie miesiące służby takim inne Ok22 z tej
dyrekcji. Najmłodszy parowóz PKP zdołał przebyć w ciągu
swojej służby niewiele ponad 880 tysięcy kilometrów. Z
inwentarza skreślono go 20 listopada 1977 r. Prócz zamierzonej
likwidacji serii, przyczyniły się do tego kłopoty
występujące podczas eksploatacji kotła (niezwykle częste
pękanie zespórek). W tym samym czasie zakończyły pracę
parowozy Ok22-69 i Ok22 - 90.
Niestety nie pomyślano o tym, aby oprócz oryginalnych Ok22,
zostawić do zbiorów muzealnych także egzemplarz dawnej serii
Ok55, wprawdzie noszący w ostatnich latach to samo oznaczenie,
ale mający odmienną konstrukcję i własny, odrębny rodowód.
Czy Ok55-3 był rzeczywiście wyjątkową i udaną konstrukcją?
Trudno jednoznaćzne odpowiedzieć na to pytanie Z perspektywy
czasu wydaje się jednak, że PKP zbyt wcześnie zaniechały prac
nad rozwojem i doskonaleniem konstrukcji parowozu. Dowiodły tego
już wkrótce poważne trudności z wprowadzeniem, na domiar
złego zupełnie nieopłacalnej w polskich warunkach trakcji
spalinowej."